Nowe wyzwania wymagają nowego modelu edukacji, przekonują eksperci. – Stoimy u progu rewolucji, której jeszcze do końca nie rozumiemy – ocenił prof. Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego podczas konferencji „Edukacja 4.0”, która odbyła się na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.
Wydarzenie, zorganizowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych we współpracy z UEK, poświęcone było wyzwaniom edukacyjnym w erze czwartej rewolucji przemysłowej.
Szkoła filarem czwartej rewolucji przemysłowej
Eksperci i wykładowcy zgodnie wskazywali, że szkoła XXI wieku musi przygotować uczniów nie tylko do korzystania z nowych technologii, ale przede wszystkim do krytycznego myślenia, adaptacji i świadomego funkcjonowania w świecie pełnym cyfrowych bodźców.
Prof. Małgorzata Tyrańska, prorektor ds. kształcenia i studentów UEK, witając uczestników konferencji, zaznaczyła, że temat wydarzenia doskonale wpisuje się w obchody stulecia uczelni. – Celem konferencji jest przekazanie dobrych praktyk edukacyjnych w nowoczesnym wydaniu – podkreśliła.
Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS i współgospodarz wydarzenia, otwierając obrady, zauważył: – Nauczanie to prawdziwa sztuka. Zwrócił uwagę na niedostateczny poziom wiedzy finansowej wśród młodych ludzi. – Młodzież po 12 latach edukacji, czyli po szkole podstawowej i ponadpodstawowej, niewiele wie o ubezpieczeniach społecznych, z którymi każdy w życiu będzie miał do czynienia – stwierdził.
Prezes ZUS wskazał również, że edukacja 4.0 musi odpowiadać na tempo zmian w otoczeniu społecznym i technologicznym. – Dziś jesteśmy w trakcie czwartej rewolucji przemysłowej, bazującej na nowych technologiach i sztucznej inteligencji. Adekwatnie do tej rewolucji musimy postawić na edukację 4.0, która będzie oparta o wiedzę, kreatywność i adaptację – mówił. Jak dodał, projekt „Lekcje z ZUS” ma być narzędziem wsparcia nauczycieli w budowaniu tej nowej jakości edukacyjnej.
AI – narzędzie czy zagrożenie? Zależy od wiedzy
Wystąpienie prof. Wojciecha Cellarego z Uniwersytetu WSB Merito w Poznaniu dotyczyło wpływu generatywnej sztucznej inteligencji na proces nauczania. Ekspert zauważył, że popularny ChatGPT sprawia wrażenie, że rozumie użytkownika, ale w rzeczywistości „tylko przetwarza i generuje kontekstowe odpowiedzi”.
– Nie myśli, jak człowiek i nie rozumuje, ale może być nadzwyczaj użytecznym narzędziem, choć niepozbawionym wad. ChatGPT zawsze będzie halucynował, tylko nie wiemy, kiedy i gdzie – podkreślił prof. Cellary. Jego zdaniem niezbędna jest wiedza kontekstowa, która pozwala zadawać algorytmowi trafne pytania i wykorzystywać jego zalety w sposób świadomy i kontrolowany.
AI może stać się wsparciem w edukacji scenariuszowej. – Przykładowo, młodzi nie wyobrażają sobie siebie samych na emeryturze, na którą przejdą za jakieś 50 lat. Ale z GPT można im taki scenariusz na przyszłość przedstawić – zaznaczył ekspert. Od wyboru kierunku studiów, przez przebieg kariery, aż po wysokość emerytury – taka symulacja może pomóc uczniom zrozumieć konsekwencje życiowych decyzji.

Nowe technologie a kompetencje kluczowe
Dr Tomasz Gajderowicz z Instytutu Badań Edukacyjnych zwrócił uwagę, że pojawienie się AI redefiniuje cel edukacji. – Nie jest już interpretowana jako czas zdobywania wiedzy ogólnej, ale jako czas potrzebny do zdobycia kompetencji w posługiwaniu się narzędziami technologicznymi – stwierdził.
Jednocześnie przestrzegł przed bezrefleksyjnym wdrażaniem technologii do szkół. – W najlepszych systemach szkolnych ze Skandynawii i Australii powoli odchodzi się od fanatycznego stosowania technologii cyfrowych w szkole, wracając do kaligrafii i papieru – zaznaczył.
Jak podkreślił, krytyczne myślenie wymaga solidnych podstaw: – Nie nauczymy ich krytycznego myślenia bez wiedzy dziedzinowej. Krytyczne myślenie to nic innego jak selekcja wiedzy dziedzinowej zdobytej w szkole.
Według dr. Gajderowicza kluczowe kompetencje przyszłości to właśnie połączenie wiedzy merytorycznej z umiejętnością koncentracji. – Do efektywnego korzystania z AI trzeba mieć wiedzę kontekstową, żeby ją dobrze promptować – dodał.
Cyfrowa higiena i odpowiedzialność dorosłych
Magdalena Bigaj z Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa wskazała, że edukacja 4.0 nie może pomijać aspektu higieny cyfrowej. Jej zdaniem dzieci zbyt wcześnie i zbyt intensywnie wchodzą w świat internetu, często z inicjatywy samych rodziców. – To jest problem dla rozwoju uwagi dziecięcej, której dziecko potrzebuje do przyswajania niezbędnej w życiu wiedzy – zaznaczyła.
Bigaj zwróciła również uwagę na obecność dzieci w mediach społecznościowych – często za przyzwoleniem dorosłych, w tym nauczycieli. Jej zdaniem ograniczenie obecności technologii musi iść w parze z alternatywą. – Sam zakaz nie wystarczy. Trzeba dodatkowych działań, trzeba dać dzieciom w zamian uwagę. Higiena cyfrowa dzieci zależy od zachowań nas, dorosłych – podkreśliła.

Szkoła przyszłości zaczyna się dziś
Pierwszy dzień konferencji zakończyły warsztaty dla nauczycieli, poświęcone praktycznemu wykorzystaniu sztucznej inteligencji w edukacji finansowej. Zajęcia prowadził Karol Stryja – ekspert w dziedzinie technologii i komunikacji, promotor wykorzystania AI w dydaktyce.
Jak pokazuje krakowska konferencja, nowoczesna edukacja to nie tylko kwestia sprzętu i aplikacji, ale również – a może przede wszystkim – umiejętności ich mądrego użycia. W erze Edukacji 4.0 nauczyciele i dyrektorzy stają się nie tylko strażnikami programu nauczania, lecz także przewodnikami w cyfrowym świecie pełnym szans, ale i pułapek.
aka
Źródło: PAP MediaRoom