Osoby niebędącę nauczycielami będą prowadzić zajęcia w przedszkolu? MEN otwiera furtkę

Resort edukacji ma pomysł. Dopuścić do prowadzenia zajęć w przedszkolach osoby bez kwalifikacji, niebędące nauczycielami. Chce w ten sposób łatać braki kadrowe.

Nowelizacja ustawy oświatowej umożliwi prowadzenie zajęć w przedszkolu osobom spoza kadry nauczycielskiej. Resort edukacji przekonuje, że to odpowiedź na problemy kadrowe, ale środowiska pedagogiczne nie kryją obaw.

Zatrudnianie nie-nauczycieli do prowadzenia podstawy programowej

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, który może istotnie zmienić zasady zatrudniania w przedszkolach. W uzasadnionych przypadkach i za zgodą kuratora oświaty, dyrektorzy będą mogli powierzyć prowadzenie wszystkich zajęć z dziećmi osobom nieposiadającym kwalifikacji nauczycielskich. Dokument trafił do konsultacji publicznych w poniedziałek, 17 czerwca.

Obecnie przepisy dopuszczają zatrudnienie osoby niebędącej nauczycielem jedynie do zajęć dodatkowych – rozwijających zainteresowania dzieci. Nie wolno im prowadzić zajęć wychowania przedszkolnego objętych podstawą programową. Proponowana przez MEN zmiana to odwrót od tego ograniczenia.

Zgodnie z nowelizacją, jeśli zabraknie nauczyciela z wymaganymi kwalifikacjami, dyrektor przedszkola – po uzyskaniu zgody kuratora – będzie mógł zatrudnić inną osobę, której przygotowanie zostanie uznane za „odpowiednie do prowadzenia danych zajęć”.

Zmiana obejmie zarówno przedszkola publiczne, jak i niepubliczne.

MEN: „To ułatwi prowadzenie skutecznej polityki kadrowej”

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że na dzień 22 kwietnia 2025 roku w przedszkolach publicznych i niepublicznych zatrudnionych było 138 743 nauczycieli, z czego 92 136 to nauczyciele wychowania przedszkolnego. Pozostali to nauczyciele specjaliści, m.in. językowcy i kadra udzielająca pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

W tym samym czasie w systemie wykazywano 977 wakatów na stanowiska nauczycieli wychowania przedszkolnego – 413 na rok szkolny 2024/2025 i 564 na rok 2025/2026.

„Projektowane rozwiązanie pozwoli – w przypadku braku nauczyciela posiadającego wymagane kwalifikacje – zatrudnić osobę, która nie jest nauczycielem, ale ma kompetencje do prowadzenia zajęć z dziećmi w wieku przedszkolnym. Zmiana przepisów umożliwi dyrektorowi przedszkola prowadzenie skutecznej polityki kadrowej i podejmowanie racjonalnych decyzji odpowiednich do potrzeb kadrowych przedszkola. Jednocześnie obowiązek uzyskania zgody kuratora oświaty będzie gwarancją, że osoba niebędąca nauczycielem będzie spełniała niezbędne warunki do prowadzenia zajęć w przedszkolu” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Resort edukacji przekonuje także, że nowe przepisy zbliżają zasady obowiązujące w przedszkolach do tych, które już funkcjonują w szkołach. Tam również, w wyjątkowych sytuacjach i za zgodą kuratora, można powierzyć prowadzenie zajęć osobie bez formalnego przygotowania pedagogicznego, o ile dyrektor uzna jej kwalifikacje za wystarczające.

Projekt zakłada, że nowelizacja ustawy wejdzie w życie po upływie 14 dni od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że zmiany mogą zacząć obowiązywać już na początku nowego roku szkolnego.

Pytania bez odpowiedzi o nie-nauczycieli w przedszkolach

Choć projekt ma charakter interwencyjny, a resort zapewnia o zachowaniu nadzoru kuratorów, wielu nauczycieli i dyrektorów wyraża niepokój. Kto i według jakich kryteriów będzie oceniał „odpowiednie przygotowanie”? Czy zatrudnianie osób bez formalnych kwalifikacji nie osłabi prestiżu zawodu nauczyciela? Czy nowelizacja nie stanie się furtką do systemowego obchodzenia standardów?

Konsultacje publiczne rozpoczęły się 17 czerwca i potrwają przez kilka tygodni. Ostateczny kształt przepisów i ich wpływ na jakość edukacji przedszkolnej okaże się dopiero po ich wdrożeniu. Jedno jest pewne: zmiana wywołuje emocje i stawia przed nami wszystkimi, nie tylko środowiskiem nauczycielskim, ale i chociażby dla rodziców przed ważnym pytaniem – gdzie leży granica pomysłowości resortu edukacji i czy nakładanie plastrów na bolączki kadrowe powinno się odbywać kosztem edukacji i wychowania naszych dzieci?

Zobacz również: O przedszkolach w serwisie PEN-Info

aka

Źródło: PAP